poniedziałek, 28 października 2013

Zazdrostka

Uff, wróciłam do świata szyciowego…  Jakiś czas temu (czyt. na początku września) zaplanowałam uszyć Małej taką zazdrostkę bardziej kolorową. Zaczęłam, ale skończyłam dopiero teraz…








No cóż, jakoś nie potrafiłam się w sobie zebrać, aby ją dokończyć, choć zajęło mi to jakieś dwie godzinki. Człowiek uczy się całe życie i jeszcze na dodatek na własnych błędach,  bo teraz uszyłabym je w zupełny inny sposób, tzn. inną techniką. Teraz strasznie się nakombinowałam, a i tak widać, że szwy krzywizną świecą J








Pozdrawiam, 
Ninka :)





4 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy sposób na firankę - szalenie mi się podoba! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna! Bardzo ładne te kolorowe wstawki u góry i dołu!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale świetne zazdroski :) Pięknie się prezentują na oknie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń